Dlaczego jesteśmy uzależnieni od podróży?

    Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami, jedna na cztery osoby posiada gen przygody - receptor dopaminy DRD4-7R na chromosomie 11, który 'zmusza' nas do czerpania niezwykłej radości z niezwykłych przeżyć.

    Wiele osób z genem 7R szuka w życiu wysokich poziomów stresu czy zadań objętych najwyższym poziomem ryzyka, jak piloci czy 'agresywni' przedsiębiorcy. Ci z nas, którzy nie zostają zaspokojeni na poziomie zawodowym, poszukują emocji w czasie wolnym np. skacząc ze spadochronem czy spływając lodowatymi rzekami.

    Może wydawać się to samolubnym zachowaniem wobec rodziny i tych, którzy nas kochają ale niektórzy po prostu muszą przekraczać swoje granice. Takie osobowości doprowadziły świat do sytuacji, w jakiej jest obecnie, odkrywając nowe miejsca czy technologie. DRD4-7R został nazwany genem przygody. Od zarania dziejów istniały jednostki żądne przygód i to one wyprowadziły cywilizację najpierw z Afryki, a następnie doprowadziły do odkrycia nowych kontynentów. 7R pozwala na nieszablonowe myślenie oraz podejmowanie ryzyka prowadzącego do odkrywania niedostępnych miejsc oraz nowych odkryć w wielu dziedzinach.

    Przykładem człowieka, uposażonego przez naturę w ten gen, jest Ernest Shackleton, który pokonał setki mil w bardzo dużym niebezpieczeństwie, gdy jego statek rozbił się o arktyczny lód w 1915 roku. Podróżował z załogą na otwartej szalupie, którą doposażył ręcznie w dach z drewna, uszczelniony foczym sadłem i krwią. Niewiarygodnym jest, iż wszyscy bezpieczcnie dotarli do domów.

    Również dzięki Shackletonowi w 50 000 lat odkryliśmy całą powierzchnię naszej planety. Z punktu widzenia odkrywców praca została zakończona.

    wróć do strony Gen przygody